Wróć Kastet i pałka. Oblicze katolicyzmu polskiego Endecja zawsze traktowała religię instrumentalnie. Zestaw wyświechtanych sloganów o Bogu i Kościele, skrywał tylko, tak charakterystyczny dla Polaków, brak wrażliwości na sferę "sacrum". W traktowaniu katolicyzmu jako czegoś "zewnętrznego" byli panowie ze Stronnictwa Narodowego nieodrodnymi synami swojego narodu. Niczego niestosownego nie dostrzegali chłopcy z Młodzieży Wszechpolskiej w uczestnictwie w różnego rodzaju burdach i pogromach. Kto by tam się przejmował "duchem Chrystusowym", gdy z mieczykiem Chrobrego w klapie marynarki, z kastetem i pałką w dłoni, rozwiązywano problemy narodowościowe II Rzeczypospolitej. Znaleźli się oczywiście usłużni kapłani, którzy utożsamiali antysemityzm ze swoiście pojmowaną miłością bliźniego. Zdaje się w przedwojennym "Sodalis Marianus" czytałem wywody o "antysemityzmie miłości". Jacy pasterze, takie owieczki i vice versa. Historia właśnie zatoczyła koło
» pełen tekst wiadomości
Wróć
|