|
|
|
| Wiadomość RSS |
|
Wróć Historia przemocy W szesnastowiecznym Paryżu popularną formą rozrywki było
"palenie kota": kota wciągano na linie nad scenę i powoli opuszczano
na ogień. Według historyka Normana Daviesa: "publiczność, włącznie z
parami królewskimi, ryczała ze śmiechu, kiedy wyjące z bólu zwierzę
traciło w ogniu sierść, piekło się i wreszcie zwęglało". W większości
miejsc na świecie taki sadyzm byłby dzisiaj nie do pomyślenia. Ta zmiana wrażliwości
jest tylko jednym przykładem najważniejszego i najmniej docenianego trendu
ludzkiej sagi: od długiego czasu rozmiary przemocy zmniejszają się i
prawdopodobnie żyjemy dzisiaj w najbardziej pokojowym momencie istnienia
naszego gatunku. W dziesięcioleciu Darfuru i Iraku i wkrótce po stuleciu Stalina,
Hitlera i Mao twierdzenie, że przemoc zmniejsza się, może wydawać się czymś
między halucynacją a nieprzyzwoitością. Niemniej badania starające się
skalkulować historyczne przypływy i odpływy przemocy wskazują na taki właśnie
wniosek.
» pełen tekst wiadomości
Wróć
|
|
|
|